Niedziela, punkt centralny tygodnia. Mieszkanie babci – stały cel niedzielnych podróży. Odporny na wszystkie inne obowiązki. Słodki rytuał dzieciństwa, który staram się w szczegółach utrzymać w pamięci.

Pamiętam, że to jej ciepło było kierunkiem pierwszych dwunastoletnich podróży. Wypatrywała mnie z okna, opierając się łokciami o biały, kamienny parapet. Wiedziałam, że jak tylko otworzę drzwi, to poczuję słodki zapach, cienkich jak kredowy papier, naleśników. Smażone były na małej, żeliwnej patelni. Takiej, co przeżyła już stosy naleśników, kopce kotletów mielonych i łychy zasmażek. Na małym blacie, tuż obok okna, zawsze piętrzył się naleśnikowy tort, ustawiony na małym talerzyku z kwiatową falbanką. Obok stał zawekowany słoik, a w nim to, co niezbędne do naleśników – wydrylowane, czerwone owoce wiśni zasypane cukrem i wanilią.

To był dziecięcy rytuał, który zagęszczał przestrzeń tylko do tej małej kuchni i do tych cienkich naleśników z wiśniami.

Najprostsze naleśniki

To klasyczne cienkie naleśniki z wariacją w postaci kakao (można pominąć). Do nadziewania, do jedzenia prosto z patelni, do słodkich powrotów.

(około 3 porcji)

Składniki:

  • 1 szklanka mąki pszennej – 200g
  • 1 jajko
  • 1 szklanka mleka – 250 ml
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka kakao
  • 2 łyżki oleju rzepakowego

 Przygotowanie:

  • Tutaj klasycznie: miksujemy jajko, mleko i łyżkę oliwy.
  • Po połączeniu się składników dodajemy przesianą mąkę, kakao (opcjonalnie)  i szczyptę soli.
  • Smażymy naleśniki na 1 łyżce oleju.
  • Zwijamy, podajemy z ulubionymi owocami, dżemem lub twarożkiem.

Takie powroty to kadr z dzieciństwa.

Magda 🙂

POWROTY DO KUCHNI BABCI HANI
5 (100%) 14 votes

Spodobało Ci się Przy Stole? Udostępnij!                                                              

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *